×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 63.

czwartek, 01 marzec 2012 17:43

Rybiński: Gawronizacja edukacji przedszkolnej na chwałę burmistrza, a nie dla dzieci

Budowa publicznego przedszkola często kosztuje nawet kilkanaście milionów złotych. Na przykład najnowocześniejsze przedszkole publiczne na Targówku ma salę teatralną w kształcie dyni wykonaną z egzotycznego drewna, która kosztowała około miliona złotych. Za niewiele ponad tę sumę można wybudować całe nowoczesne prywatne przedszkole dla takiej samej liczby dzieci jak to publiczne.

czwartek, 01 marzec 2012 04:51

Mała wieś

Witam, założyłam przedszkole niepubliczne w naszej gminie na prośbę poprzedniego wójta. To jedyne przedszkole w naszej okolicy - nie ma publicznego. Wójt nie miał pieniędzy na budowę przedszkola a ja mam duży dom więc się zgodziłam. Powiedział mi, że da mi dotacje zgodnie z Ustawą o systemie oświaty - jest w niej zapisane minimum 75% wydatków bieżących, więc żeby odciążyć rodziców da mi 95%. To był bardzo mądry wójt. Tak zrobiłam - zainwestowałam wszystkie moje oszczędności i założyłam przedszkole. Mam wspaniałe dzieci w placówce, mieszkańcy są zadowoleni - płacą niedużo.

Zmienił się wójt. Pierwsze co zrobił to obniżył nam dotację do minimalnej czyli 75% wydatków bieżących. Rodzice nie mogą płacić więcej czesnego bo ich nie stać. Nie mam z czego pokryć wszystkich wydatków przedszkola. Muszę zamknąć przedszkole. Ale to nie takie proste - zgodnie z Ustawą muszę zawiadomić rodziców najpóźniej na 6 miesięcy przed końcem roku szkolnego o likwidacji placówki, więc mogę to zrobić dopiero w grudniu 2012. Na szczęście przyszło do mnie nowe dziecko - jest niepełnosprawne, więc przysługuje na nie duża dotacja z budżetu państwa a nie od gminy. Utrzymam więc jakoś dzięki tej dotacji całe przedszkole do grudnia. Jeśli nic się nie zmieni zlikwiduję wtedy placówkę. Czy mamy szanse na jakieś zmiany w dotacjach?